Witam wszystkich Forumowiczów

Jestem tu nowa, choć mamą jestem od ponad dwóch lat.
My mieliśmy mieć poród rodzinny (skończyło się cesarskim cięciem), ale była to nasza wspólna decyzja. Ja od początku chciałam, by mąż mi towarzyszył, ale ostateczną decyzję zostawiłam jemu.
Nawet, jeśli kobieta chce rodzić razem z mężem, to nie zawsze mąż może chcieć. Warto się najpierw zastanowić, czy ja jako kobieta i żona chcę mieć męża przy sobie w tym momencie, a potem spytać o zdanie męża i dać mu czas na podjęcie decyzji (i uszanować ją, jeśli byłaby odmienna od mojej). Mój mąż nie widział żadnego problemu w porodzie rodzinnym, ale mąż koleżanki nie zdecydował się na to. Każdy ma też inną wrażliwość. I choć jest to z pewnością chwila bezcenna i niezapomniana, to nie każdy może czuć się na siłach, by w niej uczestniczyć w całej pełni.
A z poprzednikami się zgodzę - myślę, że względy estetyczne nie mają w momencie narodzin własnego dziecka aż tak wiele do powiedzenia
