Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Luty 07, 2012, 21:58:26
Strona główna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja
Aktualności:

Sprawdź co radzą eksperci Dziecko.pl:

Błogi sen maleństwa
A,a - kotki dwa, szare, bure obydwa.. :przeczytaj

Warsztaty stylu dla kobiet w ciąży i mam
Projekt Modna Mama to warsztaty stylu adresowane do kobiet w ciąży oraz młodych mam.: przeczytaj

Nadążyć za sobą - książka, która stała się bestsellerem!
Książka "Nadążyć za sobą" powstała z inspiracji zwykłej codzienności jakże niezwykłej zarazem.: przeczytaj

Partnerzy: Dziecko.pl


+  Forum Mama.pl
|-+  Kategoria ogólna
| |-+  Ciążą i poród
| | |-+  Rodzić z mężem czy bez?
« poprzedni następny »
Strony: [1] Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Rodzić z mężem czy bez?  (Przeczytany 2438 razy)
Jagoda84
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 4


Zobacz profil
« : Luty 16, 2010, 14:07:49 »

Witam,

jestem dopiero w 2 miesiacu ciąży ale już zastanawiam się nad tym, jak bedzie wyglądał mój poród. No własnie: mój poród, czy nasz poród?... Tyle się naczytałam, jak cudownie rodzić z mężem ale też o tym, że grozi to np. tym, że przestanę być dla męża atrakcyjna (bo zostanie mu w głowie obraz mnie z porodu - podobno bardzo nieprzyjemny widok dla faceta i całkiem różny od jego wczesniejszych wyobrażeń). Co o tym sądzicie?
Zapisane
matkapolka
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 21


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Luty 18, 2010, 13:38:59 »

ja rodziłam z mężem i jakoś mu nie zbrzydłam Uśmiech gdybym miała wybierać jeszcze raz, podjęłabym taka samą decyzję
Zapisane
Janek
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 11


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Luty 19, 2010, 09:34:51 »

Bylem z zona i jeszcze bardziej ja kocham po porodzie. Jest to wspaniale przezycie - nie odbieraj tej przyjemnosci mezowi! Spoko
Zapisane
zamolskaz
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 4


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Luty 22, 2010, 22:47:08 »

Witam wszystkich Forumowiczów Uśmiech Jestem tu nowa, choć mamą jestem od ponad dwóch lat.

My mieliśmy mieć poród rodzinny (skończyło się cesarskim cięciem), ale była to nasza wspólna decyzja. Ja od początku chciałam, by mąż mi towarzyszył, ale ostateczną decyzję zostawiłam jemu.

Nawet, jeśli kobieta chce rodzić razem z mężem, to nie zawsze mąż może chcieć. Warto się najpierw zastanowić, czy ja jako kobieta i żona chcę mieć męża przy sobie w tym momencie, a potem spytać o zdanie męża i dać mu czas na podjęcie decyzji (i uszanować ją, jeśli byłaby odmienna od mojej). Mój mąż nie widział żadnego problemu w porodzie rodzinnym, ale mąż koleżanki nie zdecydował się na to. Każdy ma też inną wrażliwość. I choć jest to z pewnością chwila bezcenna i niezapomniana, to nie każdy może czuć się na siłach, by w niej uczestniczyć w całej pełni.

A z poprzednikami się zgodzę - myślę, że względy estetyczne nie mają w momencie narodzin własnego dziecka aż tak wiele do powiedzenia Uśmiech
Zapisane

Pozdrawiam,
Zosia
mlody-tata
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2


Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #4 : Marzec 03, 2010, 19:05:55 »

Szczerze mówiąc to nie wiem o co tyle szumu. Dziecko rodzi się bo oboje rodzice tego chcieli. Skoro tata przyłożył się do poczęcia i ma odegrać istotną rolę w wychowaniu to powinien pomóc mamie przy porodzie.
Osobiście towarzyszyłem żonie, kiedy nasz synek przychodził na świat. Nie żałuję tej decyzji. Zresztą jakoś specjalnie nie rozważałem innych opcji.
Za kilkadziesiąt lat, oby jak najpóźniej, będziemy częściej chorować, może nawet zostaniemy przykuci do łóżek. Czy wtedy też będziemy się zastanawiać czy 'wypada' pokazać się w takim stanie żonie/mężowi?
Nie dajmy się zwariować, poród to nie lądowanie kosmitów:)

Pozdrawiam
Zapisane

artis_ka
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Maj 04, 2010, 12:13:11 »

Polecam artykuł za strony www.dziecko.pl: http://www.dziecko.pl/dziecko.nsf/archiwumJS3X/60B147DBAF349464C12576E10050E9EC

pozdrawiam mamusiów i tatusiów Uśmiech
Zapisane
Hetmanek
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 11


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Maj 05, 2010, 11:57:37 »

Nie wyobrazam sobie abym uczestniczyl w porodzie dziecka. Nie chcialbym stresowac moja zone moja obecnoscia w takiej chwili. Po co kobieta ma sie stresowac swoim kiepskim wygladem i samopoczuciem. Widok kobitki w takim stanie to moze faktycznie byc dosyc nieprzyjemny.  Płacz

Zupelnie nie rozumiem dlaczego tyle szumu o wspolnym rodzeniu z mezem. Moja obecnosc nic nie zmieni... najwazniejsze to kochac dziecko i zone. Jak bede chcial tanich wrazen to moge sobie kupic pollitra i upic sie z kumplami.
Zapisane
Dagmar.ka
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Maj 06, 2010, 15:24:35 »

Mój mąż był dla mnie bardzo pomcny przy porodzie, który był dosyć długi, sprawdzał ktg dziecka i mierzył skurcze, nie wyobrażam sobie abym miała rodzić sama, do tego to wydarzenie bardzo nas zbliżyło.
Zapisane
Hetmanek
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 11


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Maj 10, 2010, 10:00:40 »

Znam lepsze sposoby na "zblizanie sie". Mrugnięcie  Mozna chociazby wybrac sie na wspolne wakacje!!!
Zapisane
Strony: [1] Do góry Drukuj 
« poprzedni następny »
Skocz do:  


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.10 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!