Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Luty 07, 2012, 21:16:07
Strona główna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja
Aktualności:

Sprawdź co radzą eksperci Dziecko.pl:

Błogi sen maleństwa
A,a - kotki dwa, szare, bure obydwa.. :przeczytaj

Warsztaty stylu dla kobiet w ciąży i mam
Projekt Modna Mama to warsztaty stylu adresowane do kobiet w ciąży oraz młodych mam.: przeczytaj

Nadążyć za sobą - książka, która stała się bestsellerem!
Książka "Nadążyć za sobą" powstała z inspiracji zwykłej codzienności jakże niezwykłej zarazem.: przeczytaj

Partnerzy: Dziecko.pl


+  Forum Mama.pl
|-+  Kategoria ogólna
| |-+  Pytania do ekspertów
| | |-+  Samotne macierzyństwo, rozwód, przemoc w rodzinie (Moderator: ewa_s)
| | | |-+  kto to jest tata?
« poprzedni następny »
Strony: [1] Do dołu Drukuj
Autor Wątek: kto to jest tata?  (Przeczytany 2593 razy)
samosia
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2


Zobacz profil
« : Kwiecień 13, 2010, 14:59:15 »

Witam wszystkie samosie Uśmiech niedługo dołączę do grona wszystkich dzielnych matek samotnie wychowujących dziecko. Brzmi groźnie, dla każdej z nas na początku. Ja decyduję sie na to świadomie i wydaję mi się, że jak juz pojawi się moją córunia, przetrwam wszystko. Ale wiadomo - są chwile słabości... np teraz.. co ja powiem dziecku, kiedy spyta: kto to tata?... Dlaczego inni mają a ja nie?.. Niby podstawowe pytanie, o którym każda z nas powinna pomysleć, a ja dopiero teraz łapie się za głowę.. No bo co ja odpowiem dziecku, kto to tata? Ktoś, dzięki komu przyszedłeś na świat? Ktoś kto całuje mamę w czoło i chodzi do pracy? Ktoś kto gra z dzieckiem w piłkę jak kolega, tylko jest troche starszy? Ktoś taki jak dziadek tylko młodszy?... No jak to powiedzieć, kto to jest tata?...  Smutny
Zapisane
ewa_s
Moderator
Nowy użytkownik
*****
Wiadomości: 3


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 15, 2010, 21:53:35 »

Witam:)
Spróbuję odpowiedzieć na Pani pytania.

Z opisanej przez Panią sytuacji wnioskuję, ze dzieciątko jeszcze się nie narodziło. Pani obawia się tej przyszłości, która niesie ze sobą niepewność.
To bardzo dobrze, że Pani już teraz myśli w takich kategoriach o swoim dziecku, bo to znak, że w przyszłości nawiąże Pani z nim - mam nadzieję - jak najbardziej partnerską relację, z uszanowaniem jego uczuć, emocji i godności.
Warto zacząć od tego, ze nawet taki bardzo mały człowieczek ma swoje poglądy i doskonale widzi, co się z nami dzieje. Potrafi lepiej, niż dorośli wyłapywać pewne, płynące od dorosłych sygnały i nad podziw inteligentnie je interpretować.
Tłumaczenie kilkulatkowi, kim jest tata, gdy nigdy nie było go przy dziecku jest czysto teoretycznym rozważaniem. Niemniej ten trud należy podjąć. Tato bardzo ją/jego kocha, bo jest najbliższą mu osobą, jak mama. Nie ma go z nami, ponieważ w świecie dorosłych czasem tak się zdarza, że tatusiowie lub mamusie muszą być daleko, ale to nie oznacza, że nie ma z ich strony uczuć i ciepła pod adresem dziecka. Tato, to jest ktoś, kto pomaga, wspiera i sprawia, że świat zdaje się być piękniejszy dla dziecka. Tatą może zostać ktoś, kto pojawi się w Pani życiu, zanim ze strony dziecka zaczną płynąć tak kategorycznie formułowane pytania. Wtedy też warto zacząć spokojnie tłumaczyć, że tato, to prawdziwy przyjaciel dziecka, ktoś, kto czyta bajkę na dobranoc i przykleja plaster na skaleczone kolano. Tato, to jest ktoś, kto kocha nad życie Mamę i dziecko, nawet, gdy nie był z nimi od momentu pojawienia się dziecka na świecie. Bo przecież obie wiemy, ze na miano ojca zasługuje ten, kto naprawdę jest z nami, wspiera nas i szanuje, a nie ten, kto sprowadził dziecko na świat, nie interesując się jego dalszym losem.

Dlaczego jest tak, że inne dzieci mają ojców, a my jesteśmy tylko we dwoje? Czasami tak się zdarza, że taty po prostu nie ma z nami, ale mama kocha dziecko tak mocno, że tej miłości starczy na pewno za dwoje. Warto tu - w miarę możliwości - wprowadzić w życie dziecka znajomego/ znajomych mężczyzn, którzy pomogą Pani w stworzeniu dziecku prawidłowego męskiego wzorca. To czasem bywa trudne, ale proszę mi wierzyć - nawet wujkowie, mający rodziny (o ile oczywiście ich partnerki ze zrozumieniem odniosą się do takich relacji), mogą pomóc w takich sytuacjach. Najważniejsze bowiem jest to, by dziecko żyło, wychowywane było w przeświadczeniu, że świat nie składa się z samych kobiet. Trzeba też szczególną uwagę zwrócić na problem nadopiekuńczości, która mimowolnie zwykle rozwija się w samotnych matkach. Warto czasem oddać kilkulatka na weekend przyjaciołom, dobrym znajomym, aby zobaczyło, że nie wszystkie rodziny wyglądają tak, jak nasza - dwuosobowa. Nie należy się też bać pytań, zadawanych zwykle z żalem w głosie, dlaczego koleżanka/kolega ma tatę, a ja go nie mam. Może nie ma taty, ale jest w życiu naszego dziecka mnóstwo przyjaciół i znajomych, którzy kochają nas i wspierają.
Wierzę głęboko, że zanim nastąpi moment, w którym miałaby Pani usłyszeć to trudne pytanie z ust córeczki, w Pani życiu pojawi się mężczyzna, który z radością zmierzy się z trudnym zadaniem bycia ojcem dla niej:)

Z Pani maila płynie siła i mądrość, upewniająca mnie w tym, że decyzje, jakie Pani podejmie w życiu, będą przemyślane, a przede wszystkim niosące szczęście i radość Pani i Pani córeczce:)

Pozdrawiam serdecznie,
Ewa Skrzydlewska   
Zapisane
samosia
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Maj 04, 2010, 11:59:51 »

Dziekuję za odpowiedź i za wszystkie ciepłe słowa  Uśmiech
Pozdrawiam! Uśmiech
Zapisane
Strony: [1] Do góry Drukuj 
« poprzedni następny »
Skocz do:  


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.10 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!