Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Luty 07, 2012, 22:29:54
Strona główna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja
Aktualności:

Sprawdź co radzą eksperci Dziecko.pl:

Błogi sen maleństwa
A,a - kotki dwa, szare, bure obydwa.. :przeczytaj

Warsztaty stylu dla kobiet w ciąży i mam
Projekt Modna Mama to warsztaty stylu adresowane do kobiet w ciąży oraz młodych mam.: przeczytaj

Nadążyć za sobą - książka, która stała się bestsellerem!
Książka "Nadążyć za sobą" powstała z inspiracji zwykłej codzienności jakże niezwykłej zarazem.: przeczytaj

Partnerzy: Dziecko.pl


+  Forum Mama.pl
|-+  Kategoria ogólna
| |-+  Pytania do ekspertów
| | |-+  Samotne macierzyństwo, rozwód, przemoc w rodzinie (Moderator: ewa_s)
| | | |-+  trudna rozmowa
« poprzedni następny »
Strony: [1] Do dołu Drukuj
Autor Wątek: trudna rozmowa  (Przeczytany 1678 razy)
Karola
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« : Kwiecień 27, 2010, 13:48:21 »

Witam,

chciałabym prosić o komentarz do sytuacji, która miała miejsce w znajomej rodzinie. Rodzice postanowili się rozwieść. Dzieci nie były tym zaskoczone, gdyż od niepamiętnych czasów nie układało sie tym rodzicom i żyli praktycznie obok siebie. Zaskoczyła natomiast sytuacja, kiedy przyszła do domu pani psycholog na rozmowę z dziećmi. Zarówno koleżanka jak i ja, miałyśmy o takiej rozmowie inne wyobrażenie... Psycholog zamiast przygotować psychicznie dzieci do sytuacji, poinoformawac o tym co nastąpi w fachowy sposób, wypytywała dzieci o to, czy chcą żeby się rodzice rozwiedli i czy próbowały same już wszystkiego, aby temu zapobiec. Czy to normalne zachowanie ze strony pani psycholog? Czy na tym polegają takie rozmowy??
Zapisane
Hetmanek
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 11


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Maj 05, 2010, 12:55:35 »

Nie znam sie na psychologii, ale wydaje mi sie ze psycholog o ktorym Pani pisala to jest dupek. Jak mozna stawiac dzieci w takiej sytuacji!!! Po co wywolywac poczucie u dzieci, ze to one moglyby byc powodem rozwodu. Zanim ta kobieta zaczela sie mieszac w nie swoje sprawy, powinna zrobic wnikliwe rozeznanie w sytuacji tych dzieci, rodziny i o ich stanie emocjonalnym. A ona najwyrazniej naiwnie zalozyla ze to dzieci sa powodem rozwodu!?

Lepiej byloby zaprosic ksiedza do domu na rozmowe zamiast takiego glupola!!!
Zapisane
Strony: [1] Do góry Drukuj 
« poprzedni następny »
Skocz do:  


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.10 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!